Z okazji 40-lecia BANDI Cosmetics Joanna Draniak-Kicińska, dyrektor ds. rozwoju strategicznego marki, opowiada o najważniejszych etapach rozwoju firmy, kulisach powstawania przełomowej linii Trichoesthetic oraz o tym, dlaczego świadoma pielęgnacja skóry głowy stała się jednym z najważniejszych trendów współczesnej kosmetologii. Rozmowa o innowacjach, edukacji i budowaniu zaufania przez cztery dekady obecności na rynku.
40 lat na rynku kosmetologicznym to ogromny sukces. Z perspektywy czasu – co uważa Pani za najważniejszy moment w historii marki BANDI Cosmetics?
Myślę, że trudno wskazać jeden moment, bo marka rozwijała się bardziej małymi krokami niż spektakularnymi zwrotami akcji. Ale z perspektywy czasu bardzo ważne było dla mnie wejście w świat kosmetyki profesjonalnej i zaufanie, jakim obdarzyli nas kosmetolodzy oraz dermatolodzy. To właśnie oni budowali markę swoimi rekomendacjami, kiedy jeszcze praktycznie nikt nas nie znał.
Wspominała Pani kiedyś, że tworzenie kosmetyków to proces wymagający czasu i dopracowania. Czy podobnie wyglądała droga do powstania linii trychologicznej Trichoesthetic?
W przypadku linii trychologicznej ten proces był dla nas nawet jeszcze trudniejszy i bardziej wymagający niż przy klasycznej pielęgnacji skóry twarzy. Skóra głowy jest bardzo specyficznym obszarem – delikatnym, silnie unerwionym i często dużo bardziej reaktywnym. Wymaga ogromnej uważności i zupełnie innego podejścia formulacyjnego. Od lat pracowaliśmy z cerami problematycznymi, reaktywnymi, wymagającymi bardzo świadomego podejścia. W pewnym momencie zaczęliśmy coraz częściej słyszeć pytania dotyczące włosów – i zauważyliśmy, że wiele osób traktuje skórę głowy wyłącznie „przy okazji włosów”, a nie jako równie ważny obszar pielęgnacji.
To bardzo nas zainspirowało.
Skóra głowy jest bardzo specyficznym obszarem – delikatnym, silnie unerwionym i często dużo bardziej reaktywnym. Wymaga ogromnej uważności i zupełnie innego podejścia formulacyjnego.
Joanna Draniak-Kicińska, dyrektor ds. rozwoju strategicznego marki Bandi.
Linia Trichoesthetic powstała z okazji naszego trzydziestolecia i była dla nas projektem przełomowym. Chcieliśmy stworzyć coś, czego w tamtym czasie inne marki kosmetyczne właściwie nie oferowały. Naszym pomysłem było zaproszenie kosmetyczek do szerszego spojrzenia na pielęgnację – nie tylko skóry twarzy, ale również skóry głowy.
Bardzo często klientki przychodziły do salonu kosmetycznego z problemami skórnymi, a przy okazji opowiadały też o swoich problemach z włosami. A przecież kondycja włosów zaczyna się właśnie od skóry głowy. Uznaliśmy więc, że salon kosmetyczny może być idealnym miejscem, by wprowadzić również takie zabiegi i edukować klientki w zakresie świadomej pielęgnacji skóry głowy.
Oczywiście rynek nie był wtedy jeszcze do końca gotowy na takie podejście. Dla wielu salonów zabiegi trychologiczne okazały się organizacyjnie trudne, chociażby ze względu na brak myjni czy odpowiedniego zaplecza. Ale jednocześnie wydarzyło się coś bardzo ciekawego – konsumentki pokochały produkty do pielęgnacji domowej.
Ogromnym sukcesem okazały się szczególnie peeling, który do dziś należy do naszych bestsellerów. Myślę, że był jednym z produktów na polskim rynku, które realnie zmieniły sposób myślenia o pielęgnacji skóry głowy w codziennej rutynie.
Joanna Draniak-Kicińska, dyrektor ds. rozwoju strategicznego marki Bandi.
Samo opracowanie linii zajęło nam bardzo dużo czasu, nawet więcej niż standardowych produktów, bo musieliśmy bardzo mocno zgłębić świat trychologii. Analizowaliśmy fizjologię skóry głowy, jej mikrobiomu, problemów związanych z nadreaktywnością, przetłuszczaniem czy zaburzoną barierą hydrolipidową. To był dla nas zupełnie nowy, bardzo fascynujący obszar wiedzy.
I chyba właśnie dlatego ta linia jest mi szczególnie bliska – bo powstała z ogromnej ciekawości, odwagi do wyjścia poza schemat i prawdziwej potrzeby zaopiekowania się obszarem, który przez lata był trochę pomijany w świecie pielęgnacji.
Jakie problemy skóry głowy i włosów najczęściej dotykają dziś Polki?
Widzę przede wszystkim ogromny wzrost problemów związanych z nadreaktywnością skóry głowy. Stres, tempo życia, zaburzenie bariery hydrolipidowej, agresywne stylizacje czy źle dobrana pielęgnacja bardzo wpływają na kondycję skóry.
Coraz częściej pojawiają się też problemy z nadmiernym przetłuszczaniem, wypadaniem włosów czy uczuciem napięcia i dyskomfortu skóry głowy. Mam wrażenie, że dziś kobiety dużo bardziej świadomie obserwują swoje potrzeby i szybciej szukają pomocy niż jeszcze kilka lat temu.

Czy są w linii Trichoesthetic produkty, które szczególnie pokochały Polki?
Oczywiście wszystko zależy od problemu i potrzeb, z jakimi klientki sięgają po produkty z linii Trichoesthetic, dlatego różne kosmetyki mają swoich wiernych fanów. Natomiast zdecydowanym bestsellerem i produktem najbardziej wyróżniającym się od lat jest Peeling do skóry głowy.
Myślę, że wiele osób pokochało go dlatego, że pokazuje, jak ogromny wpływ na wygląd włosów ma odpowiednia pielęgnacja skóry głowy. Peeling pozwala nie tylko bardzo dokładnie oczyścić skórę z zanieczyszczeń, resztek produktów stylizujących czy nadmiaru sebum, których często sam szampon nie jest w stanie usunąć, ale też pięknie „odbija” włosy od nasady.
Dzięki temu włosy są lżejsze, lepiej się układają, sprawiają wrażenie bardziej świeżych i pełnych objętości. Wiele klientek zauważa też, że regularna pielęgnacja skóry głowy wpływa na komfort skóry oraz ogólną kondycję włosów. I myślę, że właśnie to było dla wielu osób odkryciem – że pielęgnacja włosów tak naprawdę zaczyna się od skóry głowy.
Czy w laboratoriach BANDI powstaje już coś nowego dla miłośników świadomej pielęgnacji włosów?
Mogę powiedzieć tylko tyle, że bardzo uważnie obserwujemy kierunek, w którym rozwija się trychologia i pielęgnacja skóry głowy.
To obszar, który niezwykle dynamicznie się rozwija i który bardzo nas inspiruje. A my bardzo lubimy tworzyć produkty, które odpowiadają na realne potrzeby – więc na pewno jeszcze nieraz zaskoczymy.

Joanna Draniak-Kicińska – Dyrektor ds. Rozwoju Strategicznego Bandi Cosmetics Sp. z o. o.
Z marką Bandi Cosmetics związana od początku jej istnienia. W 2006 roku przejęła kierownictwo firmy i stoi na jej czele do dziś.
Aktywnie współtworzy rozwój oraz wizerunek marki Bandi Cosmetics, odpowiadając za jej strategiczny kierunek i długofalową wizję. W swojej pracy łączy wrażliwość na potrzeby konsumentów z nowoczesnym podejściem do biznesu oraz komunikacji marki. Ceni autentyczność, innowacyjność i odpowiedzialne budowanie relacji – zarówno z klientami, jak i partnerami. Jej działania koncentrują się na umacnianiu pozycji Bandi jako eksperta w profesjonalnej pielęgnacji skóry oraz marki bliskiej ludziom, ich stylowi życia i wartościom.
Prywatnie mama dwóch córek, pasjonatka kosmetologii i miłośniczka nart oraz tenisa.

